Ubranka dla psów

Ubranka dla psów i nie tylko. Wszystko co dotyczy psów.

Pies w gospodarstwie

Pies wiejski nie mający podstawowego wychowania jest z konieczności trzymany na łańcuchu, gdyż w przeciwnym razie stałby się włóczęgą, dusicielem kur, kłusownikiem, roznosicielem wielu groźnych chorób, „chuliganem” napadającym na przechodniów, co oczywiście powoduje szkody, nieporozumienia i waśnie sąsiedzkie. W ten sposób to pożyteczne i miłe zwierzę staje się szkodnikiem. Jednakże z psa łańcuchowego, trzymanego stale na uwięzi, nie ma takich korzyści, jakich należałoby się spodziewać. Jest on groźny tylko dla spokojnych obywateli, a złodzieje mają i tak niezawodny sposób unieszkodliwienia go — truciznę.
Poza tym pies, z natury bardzo towarzyski, gdyż jego dzicy przodkowie zawsze żyli w sforze (gromadnie), wskutek stałego uwiązania wyzbywa się korzystnych dla człowieka cech, nie wyzbywa się natomiast cech niepożądanych. Jeśli uda mu się zerwać z przeżartego rdzą łańcucha i przypadkowo zasmakować kurzej lub zajęczej krwi, trudno go potem skłonić do powrotu. W ten sposób przybywa co roku sporo włóczących się psów, które według prawa powinny być tępione, gdyż zagrażają bezpieczeństwu i zdrowiu ludzi oraz okolicznej zwierzynie łownej.

Dbałość o psa

Po zachowaniu się psa można poznać, jakiego ma pana. Jeśli pies się drapie, to znak, że jest zapchlony albo zaświerzbiony, że nikt o niego nie dba. A przecież tak nietrudno uwolnić go od pasożytów, które dają się we znaki zarówno zwierzęciu, jak i jego właścicielowi. Czyżby ludzie eksploatujący zwierzę byli zupełnie niewrażliwi na jego cierpienia? — Zwykle albo nie mają czasu na przysłowiowe „podrapanie się w głowę”, albo nie wiedzą jak temu zaradzić, albo też jest im „wszystko jedno”. A to niedobrze. Gdyby od czasu do czasu zastanowili się nad dolą zaniedbanego psa i wczuli się w jego położenie, sumienie nie pozwoliłoby im przejść spokojnie obok głodnego, spragnionego czy też drapiącego się zwierzęcia, stanowiącego żywą, czującą istotę, a w dodatku będącą na tzw. etacie   gospodarstwa,   czyli   na   prawach   zwierzęcia   pracującego.
Powie ktoś, że z psa nie ma żadnej korzyści, bo nie daje ani mleka, ani wełny, a karmić go trzeba. Tak myślący nie powinien psa trzymać. Lepiej go uśpić w lecznicy dla zwierząt lub oddać komuś, komu rzeczywiście jest potrzebny i kto potrafi za jego usługi odwdzięczyć się troskliwą opieką i odpowiednim wiktem, zdając sobie sprawę, że za pracę należy się zapłata. Tą zapłatą jest minimum codziennej strawy — resztki posiłków kilkuosobowej rodziny wiejskiej — czysta i świeża woda do picia oraz należyte pielęgnowanie, nie wymagające przecież zbyt wiele czasu. Może i powinna zapewnić to młodzież, wyręczając zapracowanych rodziców. Chodzi tu o młodzież szkolną w wieku od 12 lat, która już uczy się biologii. Zawarte w  tej   książce  najważniejsze  wiadomości   o  tresurze  psa  zupełnie tu podkreślić, że za szczucie ludzi psem prawo nasze przewiduje karę aresztu lub grzywny.

Bezpańskie psy

Zagadnienie bezpańskich psów i kotów na terenie miast reguluje Pismo Okólne nr 48 z dnia 3.X. 1961 r. Ministra Gospodarki Komunalnej uzupełnione Pismem Okólnym nr 3 z dnia 9.1.1963 r. Ministra Gospodarki Komunalnej. Zgodnie z tymi zarządzeniami Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zatrzymując w swoich schroniskach zabłąkane psy, musi się nimi opiekować do czasu zgłoszenia się właścicieli. Toteż mogą być one oddane nowym opiekunom dopiero po upływie 14 dni od momentu zaopiekowania się danego schroniska zabłąkanym zwierzęciem. Wszystkie psy w schroniskach poddawane są szczepieniom ochronnym. Mają one zapewniony „wikt” i opiekę, a nad ich zdrowiem czuwają lekarze weterynarii, toteż podopieczne zwierzęta powinny w schroniskach czuć się dobrze, jeśli nie przeszkadza w tym rozłąka z ich właścicielami.

Podatek za psa

Każdy właściciel psa w mieście obowiązany jest płacić podatek, który w stosunku rocznym wynosi 60 zł. W niektórych miastach i powiatach dzięki staraniom Związku Kynologicznego w Polsce stosowane są ulgi podatkowe dla właścicieli psów stanowiących wartościowy materiał hodowlany i zarejestrowanych w księgach prowadzonych przez ten Związek. Warto więc zarejestrować psa w Związku Kynologicznym (opłata przy rejestracji jest niewielka — 10 zł), tym bardziej, że będąc członkiem tej organizacji, można korzystać  z  innych przywilejów.

Wychowanie psa

Właściciel psa jest za jego czyny odpowiedzialny. Aby uniknąć kłopotu i wstydu, musi on odpowiednio go wychować, w przeciwnym razie nie ma dla psa miejsca tam, gdzie staje się groźny i niebezpieczny dla otoczenia.
Ludzie kulturalni mają jak najlepszy stosunek do zwierząt, ale wcale nie muszą znosić tego, co niezgodne jest z ich przyzwyczajeniami, z przyzwyczajeniami nowoczesnego człowieka. Można lubić psa i zachwycać się nim, ale to nie znaczy, że trzeba znosić złe nawyki zwierzęcia i jego pchły. Z tego wypływa wniosek, że im kulturalniejszy jest miłośnik zwierząt, tym przyjemniejszy dla otoczenia powinien być jego czworonożny wychowanek. Drugim bardzo istotnym wnioskiem jest to, że nie mając czasu dla psa, nie należy go trzymać, choćby nawet przedstawiał nie byle jaką wartość rasową i nie wiem jak duże swoją urodą robił wrażenie na bliźnich, bo wcześniej czy później snobizm ten da się komuś we znaki.
Do chowu w warunkach wielkomiejskich najlepiej nadają się małe i średnie psy pokojowe, jak maltańczyk, pekińczyk, jamnik, polski owczarek nizinny typu karłowatego, teriery, zwłaszcza szkocki, foksteriery gładkowłosy i szorstkowłosy. Szczególnie nadaje się do takich warunków nie spotykany u nas na ogół mops, prawie zupełnie pozbawiony instynktów bojowych, nieagresywny, idealny towarzysz i niezmordowany uczestnik zabaw dziecięcych, nigdy nie wyrządzający dzieciom krzywdy. Mopsy są również niewymagające co do pokarmu i mogą się zadowolić skromnym wybiegiem. Dla psów wielkości owczarków i bokserów potrzebne są większe place i ogrody, Szczecinie, Lublinie, Chorzowie, Sopocie i Gdańsku, mają wydzielone boksy i wybiegi przeznaczone wyłącznie na tymczasowe (w okresie letnim) „usługi hotelarskie” dla czworonożnych pensjonariuszy. Oczywiście za pożądanych „klientów” mogą być uważane wyłącznie psy zaszczepione przeciw wściekliźnie i nosówce. Warszawa, jak dotąd, nie rozporządza tego rodzaju hotelem czy pensjonatem (w istniejącym schronisku dla zwierząt nie ma na to warunków), ale Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami czyni wszelkie starania w tym kierunku, aby zaspokoić potrzeby warszawskich właścicieli zwierząt.

Odpowiedzialność właściciela za psa

Bardzo często widzi się w parkach i na skwerkach harcujące swawolnie psiaki, zaczepiające małe dzieci, chwytające je zębami za ubranie, a nierzadko nawet wywracające je. Wywołuje to nieraz u dzieci wstrząs nerwowy, a rodziców naraża na szkody wskutek rozdarcia okrycia. W takich wypadkach właściciele tych psich „chuliganów” zwykle dyskretnie znikają, aby nie ponieść odpowiedzialności. Czyż można uważać, że psy te znajdują się w odpowiednich rękach? — Z pewnością nie! Każdy amator psa powinien przede wszystkim umieć wychować go, aby spacer ze zwierzęciem był naprawdę przyjemnością i nie sprawiał kłopotu innym obywatelom; jest to jeden z nieodzownych warunków koegzystencji w społeczeństwie.
Bardzo często, niestety, słyszy się w radio i czyta w prasie apele osób pogryzionych przez psy, proszących właścicieli o zgłoszenie się z nimi w celu zbadania, aby uniknąć bolesnych zastrzyków przeciw wściekliźnie. Szczególnie często poszkodowane są dzieci. Nad faktami takimi nie można przejść do porządku dziennego. Tego rodzaju beztroska i brak odpowiedzialności ze strony posiadaczy psów, zwących się miłośnikami zwierząt, powinny być ostro napiętnowane i zwalczane przy pomocy prasy, radia i telewizji.

Pies mieszkający w bloku

Taki „zapieckowy” tryb życia zwierzęcia, wbrew jego naturze, jest godny pożałowania i dziwić się należy ludziom, którzy skazując na to swgo pupila, uważają się jednocześnie za przyjaciół zwierząt. Stosunek człowieka do zwierzęcia świadczy o jego kulturze. Im mniej rozumie on potrzeby czworonożnego towarzysza, podporządkowanego swej woli, tym mniej można mówić o jego kulturze. Jeśli chodzi o warunki lokalowe, trzeba tu brać pod uwagę zarówno powierzchnię mieszkania, jak i jego zagęszczenie. Jest rzeczą zrozumiała, że jeśli rodzina jest liczna, a posiadany metraż niewystarczający, nie może być mowy o trzymaniu w takich warunkach psa; w takim wypadku lepiej postarać się o kanarka lub chomika, jeśli już koniecznie chce się mieć w domu jakieś zwierzę. Należałoby wyperswadować chęć trzymania psa również tym wszystkim osobom, które nie mają cierpliwości lub czasu na wychowanie, staranne pielęgnowanie i wyprowadzanie zwierzęcia na dłuższe i dalsze spacery. Im ciaśniej w mieszkaniu oraz im dalej od miejsca spacerów, tym  bardziej  problematyczne  staje  się  utrzymanie  psa,   zwłaszcza dużego. Ale i w nieco lepszych pod tym względem warunkach, gdy w pobliżu znajduje się kawałek zadrzewionego terenu, trzeba wziąć pod uwagę, że jest on przeznaczony przede wszystkim dla  ludzi, z małym pieskiem, jak ratlerek, łatwiej można sobie poradzić w razie wyjazdu  całej  rodziny  na wczasy,  łatwiej  z nim podróżować…

Robaczyce przewodu pokarmowego

Robaczyce przewodu pokarmowego. U psów wykryto wiele pasożytów, które do organizmu przenikają różnymi drogami. Ogromna ich większość dostaje się w postaci jaj lub larw wraz z karmą i wodą. Pasożyty odżywiają się kosztem organizmu, zatruwają go swymi jadami i niszczą tkanki. Źródłem choroby mogą być: zarażona jajami pasożytów karma, przyrządy do pielęgnowania i utrzymania zwierząt, pośredni żywiciele pasożytów lub jakiekolwiek narządy i tkanki ich organizmu zawiera kału i wysyła do badania laboratoryjnego (Wojewódzki Zakład Higieny  Weterynaryjnej).
Do odrobaczania trzeba niekiedy psa przygotować, a mianowicie przegłodzić przez 16—20 godzin. Praktycznie biorąc, w przeddzień przeprowadzania zabiegu karmi się psa tylko rano. Jest to niezbędne w celu opróżnienia przewodu pokarmowego (ułatwia to kontakt trucizny z pasożytami). Odrobaczanie przeprowadza się według instrukcji i pod kontrolą lekarza, ponieważ niektóre środki pasożytobójcze, np. przeciw tasiemcom, są silnymi truciznami i dla psa. Pierwszy raz odrobaczą się psa w wieku szczenięcym, po skończeniu przez niego 8 tygodni życia, bez uprzedniego badania jego kału, w celu usunięcia glist z jego jelit. Dorosłe psy powinny być w zasadzie odrobaczane raz (pokojowe) lub dwa razy (w gospodarstwach wiejskich) do roku — wiosną i jesienią.
Wydalane przez odrobaczanego psa pasożyty trzeba koniecznie zebrać i zniszczyć przez spalenie lub zakopanie głęboko w ziemi. Odrobaczonego psa należy starannie wymyć, a budę i legowisko oraz wybieg odkazić (ściółkę spalić).

Świerzb u psów

Świerzb. U psów występują dwie formy świerzbu — drążący i uszny. Świerzbowce drążące żyją 40—50 dni. W tym czasie jedna samica składa 50 jaj. Obliczono, że jedna para świerzbowców daje w sprzyjających warunkach w ciągu 3 miesięcy, wraz z kolejnymi pokoleniami, potomstwo liczące 1,5 miliona osobników.
Świerzb jest chorobą zaraźliwą, przenoszącą się na inne zwierzęta i ludzi. Zapadają na nią psy wskutek zetknięcia się z chorym zwierzęciem, a nawet z przedmiotami, z którymi miało ono styczność.
Pierwszym objawem świerzbu jest silne swędzenie, wskutek czego chory pies uporczywie się drapie. Im wyższa temperatura otoczenia, tym silniejsze jest swędzenie. W miejscach opanowanych przez pasożyta skóra jest najpierw tylko zaczerwieniona. W miarę rozwoju choroby powstają krosty, stopniowo coraz bardziej krwawe, wreszcie strupy i łysiny. W pierwszym okresie choroby świerzbowce usadowiają się na głowie, koło uszu, na ramionach aż do łokcia, pod pachami, na podbrzuszu i dobrzusznej stronie ud. W miarę postępu choroby pasożyty opanowują coraz większą powierzchnię skóry. Nieomylne rozpozanie świerzbu może postawić tylko lekarz na podstawie badania mikroskopowego.
Chorego psa należy niezwłocznie odosobnić, a legowisko i przedmioty, z którymi się stykał (smycz, obroża, grzebienie, szczotki, miski do karmienia i pojenia) odkazić wrzącą wodą lub 2,5% roztworem kreoliny. Włosy z zaatakowanych przez świerzbowce miejsc skóry należy wystrzyc i spalić. Materiały odkaża się przez prasowanie gorącym żelazkiem.
Leczenie polega na wcieraniu w chorą skórę maści zaleconej przez lekarza weterynarii i na kąpielach (co 3 dni) w ciepłej wodzie (do 30°) z dodatkiem kreoliny (1 łyżeczka na 1 litr wody). W aptece można kupić gotową maść przeciwświerzbową.

Nosówka u psa

Nosówka. Jest to ciężka choroba zaraźliwa psów, przeważnie młodych, wywołana przez swoisty wirus. Ze względu na jej szybkie wypadaniem włosów i występowaniem krost. Wskutek wypadania włosów powstają łysinki, które u nie leczonego psa stopniowo się powiększają. Przebieg choroby jest przewlekły, uporczywy i nużący (stąd prawdopodobnie nazwa choroby). Miejsca skóry opanowane przez nużyce nie swędzą (na co trzeba koniecznie zwracać uwagę przy rozpoznawaniu choroby), ale leczenie jest trudne. Na nużycę zapadają przeważnie psy gładkowłose młode, w wieku 5—10 miesięcy. Leczenie trzeba powierzyć lekarzowi weterynarii, który zastosuje odpowiednie środki.
Zapobieganie nużycy polega na trzymaniu psa w czystości — codziennym czyszczeniu sierści i regularnym myciu oraz umożliwianiu kąpieli w okresie letnim; duże znaczenie w zapobieganiu chorobie ma również racjonalne żywienie.